Londyn, Dublin, Malta czy Barcelona od lat pojawiają się w planach szkolnych wyjazdów zagranicznych. Ale jeśli grupa jest gotowa polecieć trochę dalej, możliwości jest znacznie więcej. Nowy Jork, Toronto czy Buenos Aires brzmią jak daleka podróż, a tymczasem mogą być również celem wyjazdu szkolnego połączonego z zajęciami językowymi.
Taki wyjazd wymaga oczywiście więcej przygotowań niż kilkudniowy pobyt w Europie. Jest dłuższy lot, większy budżet i więcej kwestii do zaplanowania. Z drugiej strony uczniowie dostają program, którego trudno szukać podczas standardowej szkolnej wycieczki. Nie lecą na drugi kontynent tylko po to, żeby przez kilka dni chodzić za przewodnikiem. Zajęcia językowe, zakwaterowanie u osób goszczących i codzienne poruszanie się po mieście sprawiają, że od początku trzeba aktywnie uczestniczyć w tym, co dzieje się na miejscu.
Dobrym przykładem jest wycieczka szkolna do USA i program w Nowym Jorku. Tutaj nawet same lekcje wyglądają inaczej niż na typowym kursie. Zamiast codziennie spotykać się w tej samej sali, uczniowie mają zajęcia w różnych miejscach miasta. Nowy Jork jest więc jednocześnie miejscem pobytu i częścią programu językowego. Grupy są niewielkie, a podczas zajęć duży nacisk kładziony jest na swobodne posługiwanie się angielskim. W programie znajdują się miejsca, które uczniowie znają wcześniej z filmów, i seriali: Brooklyn Bridge, Times Square, Central Park, Statua Wolności i Ellis Island. Do tego muzea, takie jak MoMA, Metropolitan Museum of Art czy Muzeum Historii Naturalnej oraz możliwość zobaczenia miasta z jednego z tarasów widokowych. Uczniowie mieszkają w dwuosobowych pokojach u osób goszczących, więc pobyt nie ogranicza się do hotelu i codziennych przejazdów autokarem pomiędzy atrakcjami.
Nowy Jork będzie dobrym kierunkiem przede wszystkim dla grup, które chcą wykorzystać angielski i jednocześnie zależy im na naprawdę intensywnym programie i poznawaniu miasta. Tutaj dużo się dzieje i trzeba być przygotowanym na codzienne przemieszczanie się po metropolii.
Jeśli Ameryka Północna brzmi dobrze, ale grupa wolałaby trochę spokojniejsze tempo, warto spojrzeć na Kanadę. Wycieczka szkolna do Kanady może odbyć się w Toronto i również tutaj lekcje nie są zamknięte w jednej sali. Uczniowie spotykają się z nauczycielem w wyznaczonym miejscu, a później ruszają do kolejnych części miasta, gdzie realizowane są zajęcia językowe. To bardzo praktyczna forma dla młodzieży, która zna już angielski i potrzebuje przede wszystkim więcej swobody w jego używaniu.
W programie zwiedzania można znaleźć CN Tower, Royal Ontario Museum, historyczny Fort York i Distillery District. Jest też coś, co dla wielu uczniów może być najmocniejszym punktem całego wyjazdu - całodniowa wyprawa nad wodospad Niagara. Dodatkowo można zaplanować wyjście na mecz hokeja, co akurat w Kanadzie trudno uznać za przypadkową atrakcję. Uczniowie również mieszkają u osób goszczących, a po Toronto poruszają się przede wszystkim komunikacją miejską. Dzięki temu nie oglądają miasta wyłącznie zza szyby autokaru. Muszą nauczyć się, jak działa metro, pilnować miejsca zbiórki i funkcjonują w dużym mieście. Dla starszej młodzieży jest to często jedna z bardziej wartościowych części całego wyjazdu.
USA i Kanada są naturalnym wyborem dla klas uczących się angielskiego. Ale wyjazd szkolny na inny kontynent wcale nie musi oznaczać Ameryki Północnej.
Wycieczka szkolna do Argentyny to propozycja przede wszystkim dla grup uczących się hiszpańskiego. Program w Buenos Aires obejmuje 20 lekcji tygodniowo prowadzonych w całości po hiszpańsku, a uczestniczyć mogą uczniowie na różnych poziomach - także ci, którzy dopiero zaczynają naukę.
I tutaj również samo miasto daje mnóstwo możliwości. Buenos Aires trudno pomylić z którymkolwiek europejskim kierunkiem. Podczas programu uczniowie odwiedzają m.in. San Telmo, La Boca, Palermo i historyczne centrum. Do tego mogą pojawić się warsztaty kulinarne, degustacja alfajorów albo lekcja tanga. Jest też całodniowa wycieczka do delty Tigre i rejs.
To dobra propozycja szczególnie dla szkół, które mają mocną grupę hiszpańską i chcą zrobić coś więcej niż kolejny wyjazd do Hiszpanii. Język pozostaje ten sam, ale miejsce, sposób mówienia, jedzenie, architektura i sam charakter miasta są już zupełnie inne.
Przy dalekich kierunkach warto więc najpierw zastanowić się, czego szkoła oczekuje od wyjazdu. Jeśli najważniejszy jest angielski i duże, pełne atrakcji miasto, najlepszym wyborem będzie Nowy Jork. Jeśli grupa chce połączyć angielski z zwiedzaniem Toronto i zobaczyć przy okazji Niagarę, można wybrać Kanadę. Jeśli uczniowie uczą się hiszpańskiego i są gotowi polecieć naprawdę daleko, Buenos Aires jest kierunkiem, którego długo nie pomylą z żadną inną szkolną wycieczką.
Nie trzeba też zakładać, że wyjazd poza Europę jest przeznaczony wyłącznie dla licealistów. Programy są dostępne dla młodzieży od 13 lat. Ostateczna decyzja powinna oczywiście uwzględniać dojrzałość grupy, długość podróży i gotowość uczniów na bardziej wymagający wyjazd.
W Project Travel wspieramy szkoły w wyborze i przygotowaniu takich wyjazdów. Program dobieramy do wieku uczniów, poziomu językowego, terminu i budżetu, a nie tylko do kraju, który dobrze wygląda w prezentacji dla rodziców – jeśli szkoła i rodzice są otwarci na daleką podróż uczniów, warto dobrze wykorzystać ten czas. Nowy Jork, Toronto i Buenos Aires pozwalają połączyć lekcje językowe z programem, którego po prostu nie da się odtworzyć podczas kolejnej wycieczki po Europie.
