Mark, trzynastoletni chłopiec, jest śmiertelnie chory – ma raka. Od lat marzył, by wspiąć się na górę Rainer z dziadkiem. Ten jednak umarł zanim zdążyli wyruszyć. Na łożu śmierci kazał obiecać wnukowi, że zdobędzie szczyt bez niego. Mark obiecał.

Po jakimś czasie Mark wyzdrowiał. Wszyscy już myśleli, że rak nie wróci. Mylili się.
Mark, urodzony pesymista, myślał, że to jego ostatnie chwile. Postanowił spełnić obietnicę złożoną dziadkowi, więc uciekł z domu. Jako inteligentny chłopak udało mu się zatrzeć ślady na tyle, by opóźnić odnalezienie przez policję. Ciężko mu było jednak podróżować samemu, i to z taką chorobą.

Czy Markowi uda się spełnić obietnicę? Czy może jednak złapie go policja? A może wcześniej wykończy go rak? Odpowiedź na te i inne pytania znajdziecie w książce „Cała Prawda”

Piękna książka. Sięgnąłem po nią z nudów, a już pierwsza strona mnie wciągnęła. Póki jej nie przeczytałem, chodziłem po domu z książką w ręku: na schodach, przy posiłku, podczas sprzątania, a nawet pod prysznicem!
Od tej książki po prostu nie da się oderwać. Zaczniesz czytać, nie przestaniesz, póki  jej nie skończysz! A co ty myślisz o tej książce? Napisz o tym w komentarzu.

Książkę polecam osobom od lat 12 do 212 lubiące nagłe zwroty akcji, podróże, opowieści o przyjaźni oraz chwilowo smutne opowieści.